niedziela, 29 stycznia 2017

O poznaniu



Pełne poznanie stricte naukowe nie wydaje mi się możliwe. Ogranicza nas wszystko, co składa się na nasze myślenie. Opalizujące sieci znaków i konwencji rażą nasze oczy.

Boję się, że mimo naszych zdolności umysłowych nigdy nie pojmiemy świata. Tak jak zając nigdy nie przebiegnie na wskroś Ziemi, mimo swej szybkości i doskonale przystosowanych nóg.
Czy eksploracja kosmosu coś da? Czy badanie innych planet przyniesie odpowiedzi na fundamentalne pytania egzystencjalne? Wątpliwe. Pchła skacząca z psa na psa może nigdy nie dowiedzieć się, że istnieją inne wyspy oraz coś pomiędzy. Możemy być najbardziej praktyczni i ściśli w tym, co robimy, a jednocześnie ślepi.
Ale chcę wierzyć, że synteza jest możliwa. Synteza dzięki nauce i progresowi stymulującym rozum, ale niebędąca bezpośrednio efektem posiadanej wiedzy. Ta synteza będzie dziełem raczej czucia, wyobraźni poetyckiej, abstrakcji tak wysokich lotów, że objawiona prawda spali poszukujący umysł, zmieniając go w warzywo.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz